IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Druga strona lustra

Go down 
AutorWiadomość
Cheshire Cat
Admin
avatar

Liczba postów : 76
Wiek : 104
Skąd : Underland

PisanieTemat: Druga strona lustra   Sro Cze 19, 2013 7:19 pm

Do tej całkiem odrębnej części krainy wchodzi się poprzez duże lustro ustawione niedaleko domku z kart. Gdy się przez niego przejdzie znajdziemy się na dziwnej platformie, unoszącej się w chmurach nad wodą. Odległość między lądem a tym miejscem jest na tyle daleka, że spadając stąd można by było się zabić. Z samego środka tej platformy wypływa woda, ale nie wiadomo skąd dokładnie. Woda ta przepływa ze środka czterema, małymi strumykami, po czym łączą się i powstaje okrąg dookoła platformy. Niedaleko tego miejsca jest kilka unoszących się podestów, które w połączeniu dają schody do kolejnej platformy, wyglądającej tak samo, jak ta poprzednia. Na owe podesty trzeba niestety skakać, z powodu odległości między nimi. Na każdej platformie znajduje się jedno drzewo, z którego zwisa huśtawka zrobiona z pnączy tej rośliny. Oprócz tego, w niektórych miejscach, ustawione są lustra, w których nie można zobaczyć własnego odbicia, lecz zamiast tego widzi się swoją prawdziwą postać. W tym miejscu nie ma żadnych stworzeń, pomijając Cheshire Cat, który często się tutaj pokazuje.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora http://underland.forumpolish.com
Evie
Uwięziona
avatar

Liczba postów : 15
Skąd : Hm, Underland?

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Nie Sie 04, 2013 9:40 pm

Evie spacerowała razem z Jeff'em po wschodniej części Underland w poszukiwaniu jakiejkolwiek żywej duszy, która mogłaby przypasować jej jako ofiara. Jednak jak się okazało nie było w tym świecie nikogo, pomijając te postacie, które przebywają tutaj cały czas. Ostatecznie powędrowała aż do domku z kart, a tam przeszła przez duże lustro na jego drugą stronę. Na samym wstępie jej uwagę przykuło kolejne lustro, w którym kiedyś widziała swoje prawdziwe odbicie... Teraz zamiast niej odbijała się biała smuga, bez jakiegokolwiek określonego kształtu. W tym momencie poczuła się, jak jedno, wielkie nieistniejące... "coś".
- Jeff, żal ci czasem tego, że nie możemy powrócić do świata realnego? - Przejechała ostrzem po lustrze, zostawiając na nim długą i głęboką rysę. Żałujesz tego? Zwróciła się znowu do katany poprzez myśli, jakby mając nadzieję, że kiedyś w końcu odpowie. Jednak za każdym razem słyszała tylko głuchą ciszę z jej strony. Swoją drogą, jak nieżywy przedmiot może zabrać głos? Evie nie dopuszczała do siebie tej myśli, że tak naprawdę rozmawia sama do siebie. To od zawsze umilało jej czas, powodując, że nie czuła się samotnie, a miała prawo tak się czuć. Odkąd stała się osobą, która zabija wszystkich dookoła, odwiedzający świat Underland zaczęli ją unikać szerokim łukiem, zdając sobie sprawę kim Ev jest naprawdę. Oczywiście zdarzały się wyjątki, ale tylko na niedługą chwilę. Evie potrząsnęła głową, tym samym wypędzając się z zadumy nad swym marnym losem. Zabrała ostrze katany z lustra, po czym ruszyła w stronę drzewa, na którym znajdowała się huśtawka. Wbiła broń w ziemię, a ona sama usiadła na drewianym przedmiocie, podtrzymywanym przez pnącza rośliny, przy której właśnie się znalazła. Odchyliła głowę do tyłu, w tym samym czasie lekko się bujając dzięki nodze, znajdującej się cały czas na ziemi. Druga natomiast, zgięta w kolanie, znalazła się na huśtawce, na której siedziała. Gdy jej długie włosy powiewały na wietrze, ona przyglądała się zieloniutkim listkom, które praktycznie otaczały korę drzewa. W pewnym momencie zamknęła oczy, rozkoszując się chwilą ciszy oraz samotności...
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yomi
Time
avatar

Liczba postów : 28
Skąd : Underland

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Nie Sie 04, 2013 10:02 pm

Spadała,spadała i spadała.Tak zawsze zresztą przechodziła do tej magicznej krainy.Podczas lotu jej wygląd się zmienił.Włosy stały się krótsze,a ciało,łącznie z twarzą wydłużyło się.Włosy stały się lawendowe a oczy błękitno-niebieskie.Wygięła się w łuk,plecami do zbliżającej się ziemi.Rozłożyła ręcę i czekała na chwilę w której z gracją opadnie na ziemię.Lot ten był wyjątkowo długi.Dziewczyna przymknęła powieki.Nagle przekręciła się o 180 stopni i jedną stopą delikatnie dotknęła podłoża.W końcu cała opadła i odetchnęła z ulgą.Wreszcie znalazła się w swoim domu,bo tak zwykła nazywać Underland.Przeciągnęła się i uniosła powieki.Jej oczom ukazało się drzewo z huśtawką.Zanim na nią usiadła sprawdziła czy ma wszystko co jej,czyli ostrza i karty.Odetchnęła z ulgą wyczuwając broń ręką.Podeszła do huśtawki i lekko na nią opadła.Złapała się za sznurków stworzonych z liści i innych tego podobnych rzeczy i zaczęła się powoli huśtać.Nagle jej wzrok przykuła postać,również siedząca na huśtawce.Cicho zeskoczyła i zakradła się w stronę nieznajomej postaci.Gdy podeszła bliżej zauważyła,ze jest to dziewczyna.Kojarzyła ją,może już się kiedyś spotkały? Nie wiadomo.Widziała tu już taki wiele postaci,że nie pamięta imion chociażby 1/4.Wracając do tematu nieufnie wyszeptała
-Witaj..-W końcu wyszła zza drzewa i pokazała się dziewczynie.Jej oczy bacznie się jej przyglądały.Zmierzyła ją swoimi błękitnymi tęczówkami czekając na jej odpowiedź.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evie
Uwięziona
avatar

Liczba postów : 15
Skąd : Hm, Underland?

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Nie Sie 04, 2013 10:57 pm

Z nadal zamkniętymi oczami wspominała sobie miniony czas w Underland, aż do tego momentu, w którym aktualnie się znajduje. Przypominała sobie, jak kiedyś była zwyczajną dziewczyną, w niczym nikomu nie wadzącą. Ale nawet wtedy była samotną duszyczką błąkającą się po tym wymyślonym świecie. Z drugiej strony, dziwiła się, że tak nagle naszło ją na wspominki. Wcześniej nie traciła na to ani chwili.
Przestraszyła się, gdy nagle usłyszała dziewczęcy, cichutki głosik, przez co szybko otworzyła oczy. Powoli podniosła głowę, aby przyjrzeć się postaci, stojącej niedaleko niej. Jednak już po chwili wiatr zwiał jej włosy, przez co wylądowały na jej twarzy, a to z kolei uniemożliwiło jej widoczność. Szybko odgarnęła rzecz, która jej zawadzała, po czym przeniosła wzrok na kobiecą posturę, a jej humor od razu powrócił. Jednak nawet teraz uśmiech nie pojawiał się na jej twarzy.
- Spójrz Jeffuś. W końcu mamy towarzystwo~ - zwróciła się do swojej katany z nieznaczną ekscytacją w głosie. Przez myśl właśnie przemknęło jej, że może ta dziewczyna jeszcze do końca nie wie, kim naprawdę jest Evie? A może warto ją uświadomić?
- Co cię tu sprowadza, duszyczko? - tak zajęła się zastanawianiem nad tym, czy ta dziewczyna jej się po prostu nie boi czy może nie jest świadoma o osobowości Evie, że aż zapomniała o przywitaniu się z nią. Ale kto by na to zwracał uwagę?
Wstała z huśtawki, podchodząc do swojej katany i opierając się o nią. Miała nadzieję, że dziewczyna przez to nagle przypomni sobie kim jest Ev i chociaż w jakimś stopniu to pokaże... ale nie chciało jej się na to czekać. Wolała sama ją uświadomić... słowami.
- A więc wiesz kim jestem?
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yomi
Time
avatar

Liczba postów : 28
Skąd : Underland

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Pon Sie 05, 2013 11:11 am

Time ze spokojem przyglądała się jej ruchom.Nie bała się,więc była również całkiem wesoła.Słysząc jej słowa uśmiechnęła się szyderczo.Przyglądała się jej ostrzu,wreszcie przypominając sobie kim jest ta osóbka.Evi,morderczyni.Cicho parsknęła śmiechem i z jednej z wielu kieszonek wyciągnęła jedno z około 100 ostrzy jakie miała przy sobie.Zaczęła obkręcać je w palcach.Och,ona doskonale widziała kim jest ta oto osóbka.Znała ją nawet zbyt dobrze,ale to pomińmy.W końcu rzuciła ostrzem,które minęło głowę Evie o pare milimetrów,wbijając się w drzewo.Zadowolona wyjęła kolejny i ponownie rzuciła,rozcinając tym samym linkę która trzymała huśtawkę.Zaśmiała się i odpowiedziała
-Mnie..och,nie sprowadza tu nic specjalnego,jednak życie ze schizofrenią nie jest takie łatwe,więc przychodzę tutaj-powiedziała,a jej głos trochę spoważniał.Uśmiech zniknął.Nie łatwo się rozmawia o własnej chorobie,prawda?No dobrze,nie ważne.Przeniosła wzrok na jej katanę.Była pełna podziwu,podobała się jej broń Evie.Ciekawiła ją.
-Oczywiście,że wiem.Ale ciekawe czy ty wiesz kim ja jestem-powiedziała z tajemniczą nutką w głosie.Szybkim ruchem bez większych problemów usiadła na najniższym konarze.Zaczęła machać nogami,po czym rzuciła kartą w stronę lustra.Widziała w nim swoje prawdziwe odbicie.Ciemne włosy,zielone oczy.Nagle zauważyła za swoją postacią kogoś...lub coś...jakaś niewyraźna postać.Podeszła do niej i wyciągnęła nóż,chcąc poderżnąć jej gardło.W tamtej chwili karta trafiła idealnie między oczy postaci.Lustro pękło a dziewczyna się uspokoiła.Co to było?Spojrzała na Evie,nie wiedząc czy to dało znak do ucieczki czy nie.Zeskoczyła z drzewa i powoli zaczęła się wycofywać.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Evie
Uwięziona
avatar

Liczba postów : 15
Skąd : Hm, Underland?

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Pon Sie 05, 2013 3:25 pm

Wiedziała kim jest i tak normalnie z nią rozmawiała? Jak ona dawno takiego czegoś nie doświadczyła... Zaraz, nóż? Poczuła, jak zimniejsze powietrze dosięga jej polika, przez co na chwilę szerzej otworzyła oczy. Miała wrażenie, że za chwilę rzuci ona drugim ostrzem, przez co poczuje niemiły ból na swojej skórze. Ale o całe szczęście drugi nóż zmienił kierunek, przecinając pnącza od huśtawki. A więc nie jest taka niewinna na jaką wygląda. Schizofrenia? Evie już nawet zapomniała jak to jest żyć z jakimiś schorzeniami. Chociaż i tak w świecie realnym nie miała ich zbyt dużo, ale z drugiej strony to wystarczyło, aby znaleźć się w psychiatryku. Rzecz jasna w Underland też ma pewne fobie i schorzenia, ale nie dają się aż tak we znaki. W końcu dotyczą tylko słabego krążenia i panicznego strachu przed ciemnością. Właśnie między innymi dlatego nigdy nie odwiedza zachodniej części Underland. Tak naprawdę, to nawet nie wie, co się tam znajduje. Słyszała jedynie dziwne historyjki na temat ciemnego lasu, gdzie ma się wrażenie, że wszystko dookoła cię obserwuje... Apropo obserwowania, ona także zauważyła coś dziwnego w lustrze, ale niezbyt się tym przejęła i uznała to za dosyć... normalne w tych stronach. Może to nawet Cheshire Cat się z nią droczył? Przypomniało jej się nagle, że nadal nie udzieliła odpowiedzi dziewczynie. Przyjrzała jej się uważnie od góry do dołu. Naprawdę jej nie kojarzyła, a co tu dopiero mówić o przypomnieniu sobie jej imienia. Ostatecznie westchnęła, poddając się jakimkolwiek dalszym próbom.
- Nie wiem kim jesteś, duszyczko. Może mnie oświecisz? - powiedziała, cały czas opierając się o swoją katanę i w tym samym czasie przyglądając się dziewczynie, której dotąd imienia nie znała.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Yomi
Time
avatar

Liczba postów : 28
Skąd : Underland

PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   Pon Sie 05, 2013 6:33 pm

Dziewczyna westchnęła ciężko.Przeraziła ją wizja pokazana w lustrze.Może miało to jakiś związek z jej chorobą i była to tylko iluzja wytworzona w jej głowie?Nigdy nic nie wiadomo,ale w tej krainie wszystko jest możliwe.Nadal się cofając odpowiedziała na jej słowa
-Szkoda,ze mnie nie kojarzysz...bywam tu dość często.Ale dla przypomnienia jestem Time,miło mi-uśmiechnęła się do niej i na chwilę przystanęła.Dziwne było dla niej,że jej nie pamiętała.Spotkały się całkiem nie dawno.Ale cóż,mogła zapomnieć.Nagle przypomniał się jej tekst jednej z piosenek.
If you want to get out alive
Run for your life
If you want to get out alive
Run for your life

Stwierdziła,że warto jest pójść za tą teorią i po prostu wyparować.Ale to zaraz.Chwilę.Skoro Evi jest morderczynią to czego jej do tej pory nie zaatakowała? Dziwnie..no dobra nie ważne.Czas sie zmywać.Odeszła już spory kawałek.Od magicznego lustra dzieliło ją tylko kilka kroków.Jej mina stała się poważna.Wyciągnęła jeszcze jeden nóż.W tej chwili jeden krok dzielił ją od przejścia.Z gracją obróciła się i rzuciła nożem.Ten wbił kawałek jej spódnicy w drzewo i na chwilę uniemożliwił jej poruszanie się.
-Żegnam ozięble-wysyczała w jej stronę i wtopiła się w idealnie równą tafle lustra.
z.t
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Sponsored content




PisanieTemat: Re: Druga strona lustra   

Powrót do góry Go down
 
Druga strona lustra
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Zielnik [Isao]

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Wschodnia część-
Skocz do: