IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 Pokój nr.108 - Erin Naelly

Go down 
AutorWiadomość
Erin Naelly

avatar

Liczba postów : 10

PisanieTemat: Pokój nr.108 - Erin Naelly   Sob Sie 17, 2013 6:54 pm

Niewielki pokoik mniej więcej na wysokości drugiego piętra. Kwadratowe pomieszczenie o idealnie białych ścianach. No może były by idealnie białe gdyby nie twórczość Erin i poprzednich lokatorów. miejscami można zauważyć napisy, bochomazy i ślady krwi. Stare, skrzypiące i również zniszczone drzwi cicho skrzypią. Naprzeciwko nich znajduje się okno. Jest na tyle duże, żeby dziewczyna siedząc na wózku mogła swobodnie przez nie wyjrzeć. albo raczej mogła by gdyby nie kraty tam wstawione. Ze względu na jej stan psychiczny woleli zabezpieczyć pokój od ewentualnych możliwości zrobienia sobie krzywdy. Łóżko tak samo. Uzbrojone w skórzane pasy by w razie napadów agresji móc unieruchomić pacjentkę. Obok łóżka naturalnie stoi szafka nocna, a na niej znajdują się leki i inne rzeczy. Niema tam praktycznie nic z przedmiotów osobistych Erin. Wszystko spłonęło razem z jej domem i rodzicami. W szafie, która stoi na przeciwko łóżka znajdują się szpitalne koszule, bielizna i kaftan. Wszystko jest białe, łącznie z meblami. Nawet oświetlenie jest jasne.
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
Erin Naelly

avatar

Liczba postów : 10

PisanieTemat: Re: Pokój nr.108 - Erin Naelly   Sob Sie 17, 2013 7:55 pm

Kolejny dzień...wszystkie dni wyglądały tak samo...nie przeszkadzało jej to. Nawet tego nie zauważała. Po siedmiu latach można się przyzwyczaić. Leżała tak wpatrując się w sufit bo sama przecież magicznie z łóżka nie zejdzie. Próbowała nie myśleć o tym co słyszała... A słyszała, rzeczy dość dziwne...nie do opisania...szkoda tylko, ze ona jedyna je słyszała. Strach coraz mocniej ściskał ją za gardło. Wydawało się jej , że coś jest w kącie...coraz bliżej..., że cienie mebli zaczynały się ruszać. Wkrótce ciszę, która realnie panowała w pokoju rozdarł pisk dziewczyny. Do pomieszczenia wpadli lekarze. Erin siedziała skulona na łóżku zasłaniając się kołdrą. Wpadła w panikę. Wyglądała jakby własnie zobaczyła ducha. Podjęto próbę uspokojenia szarowłosej jednak to doprowadziła tylko do kolejnego problemu. W jednej sekundzie zaczęła się miotać i szarpać z lekarzami. Krzyczała coś bez sensu. Zachowywała się jak jakaś wariatka, którą przecież była. Temu nie da się zaprzeczyć. Ciekawe dla czego...Może dla tego, że zamiast lekarzy widziała cienie. Nie był wyjścia...szamotanina nabierała coraz większych obrotów. Czyjaś ręka sięgnęła po środek usypiający. Na szczęście już za pierwszym razem udało się trafić Erin igłą...chociaż czy takie szczęście....dla niej nie koniecznie. Świat w jej oczach zaczął się rozmazywać. Wszystko wydawało się odległe i zamglone...aż w końcu nic. Ciemność.
[zt]
Powrót do góry Go down
Zobacz profil autora
 
Pokój nr.108 - Erin Naelly
Powrót do góry 
Strona 1 z 1
 Similar topics
-
» Pokój przesłuchań
» Pokój w burdelu (mieszkanie Jinxa - nikt nie ma tu wstępu)
» Pokój medyczny
» Pokój gościnny
» Pokój nr 69

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
 ::  :: Pokoje-
Skocz do: